CBD, THC i medyczna marihuana: Polska

Polska polityka konopna to dla większości z nas punkt odniesienia względem każdych nowo poznawanych przepisów. Warto jednak uświadomić sobie, jak faktycznie wygląda sytuacja prawna – poznaj najaktualniejsze polskie podejście do konopi.

CBD i produkty konopne

Na terenie Polski, od maja 2022 roku, dzięki nowelizacji Ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii poczyniono znaczące zmiany w sektorze konopi przemysłowych (włóknistych). Najważniejszą było jednak zaktualizowanie limitu zawartości THC w legalnych produktach konopnych (głównie na bazie CBD). Używany wcześniej próg graniczny wynoszący 0,2% został zwiększony do 0,3% THC.

Legalne są również wszystkie inne niepsychoaktywne kanabinoidy, natomiast – po części za sprawą problemu dopalaczy z ubiegłej dekady – nielegalna w Polsce jest większość syntetycznych kanabinoidów, np. HHC.

Produkty konopne takie jak susz CBD, olejki czy inhalatory są szeroko dostępne na rynku: zarówno stacjonarnym (sklepy branżowe, automaty) jak i internetowym. Ponieważ ograniczenia krajowego rynku konopnego odpowiadają zaleceniom Parlamentu Europejskiego, legalne produkty zakupione w Polsce mogą być przewożone do krajów, które wdrożyły już podobne przepisy, np. Niemcy czy Hiszpania – oraz analogicznie w drugą stronę. Należy jednak mieć na uwadze inne potencjalne ograniczenia, m.in.:

  • W krajach takich jak Czechy, Liechtenstein czy Szwajcaria limit THC w produktach wynosi 1%. W związku z tym, zakupione tam produkty byłyby w Polsce nielegalne.
  • Francja nie uregulowała w swoich przepisach większości niepsychoaktywnych kanabinoidów. Oznacza to, że produkty o ich szerszym spektrum mogą być uznane za nielegalne.
  • Duża część krajów Europy (oraz Unii Europejskiej) dalej stosuje limit zawartości THC na poziomie 0,2%. Do przykładów takich państwa należą Belgia, Grecja, czy Słowenia.
  • Niektóre popularne turystycznie czy emigracyjnie państwa stosuję unikatowe regulacje dotyczące zawartości THC, np. Holandia, Wielka Brytania.
  • Cały czas istotna część Europy cały czas wyklucza jakąkolwiek obecność THC w legalnych produktach. Wśród takich państwa znajduje się Islandia, Szwecja, czy Turcja.
  • Dodatkowo, w niektórych państwach rynek konopny nie został uregulowany, a z braku przeciwnych mu przepisów funkcjonuje w szarej strefie, np. Czarnogóra, Mołdawia, Monako.

Przejdź do sklepu i poznaj nasze produkty!

Marihuana medyczna – legalność, dostępność

Na podstawie ustawy z dnia 7 lipca 2017 r. o zmianie ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii oraz ustawy o refundacji leków, środków spożywczych specjalnego przeznaczenia żywieniowego oraz wyrobów medycznych w Polsce oficjalnie legalna stała się marihuana medyczna. Recepta może zostać wystawiona przez każdego lekarza (za wyjątkiem weterynarza), natomiast jej okres obowiązywania wynosi 30 dni.

Susz zaczął być łatwiej dostępny w aptekach dopiero w okolicach 2020 roku. Według zbieranych informacji, w 2020 do kraju sprowadzono około 250 kg marihuany, podczas gdy w 2021 roku była to już prawie jedna tona. W 2024, z przewidywanych 11,3 tony faktycznie sprowadzono niemal 8 ton surowca. Rok 2020 był również przełomowy ze względu na popularyzację telemedycyny. Najpierw zaznaczmy jednak, że polskie zapotrzebowanie na medyczną marihuanę może być, na chwilę obecną spełniane jedynie za pośrednictwem importu, gdyż – zgodnie z artykułem 49a ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii – uprawę konopi innych niż włókniste prowadzić mogą (oczywiście po uzyskaniu odpowiednich zezwoleń) jedynie państwowe instytuty badawcze.

Wspominaliśmy, że rynek medycznej marihuany rozwinął się najbardziej po wprowadzeniu systemu elektronicznych porad. Mimo to, od listopada 2024 roku uzyskanie recepty telefonicznie nie jest już możliwe – Rozporządzenie Ministra Zdrowia z dnia 29 października 2024 r. narzuca na lekarzy wymóg osobistego zbadania pacjenta przed wystawieniem recepty na marihuanę medyczną oraz inne substancje kontrolowane. Jedynym wyjątkiem pozostanie kontynuacja terapii w ramach podstawowej opieki zdrowotnej (POZ), co jednak nie obejmuje opieki nocnej i świątecznej.

Jak rynek wygląda kilka miesięcy po zmianach? W październiku, ostatnim pełnym miesiącu przed wprowadzeniem nowych regulacji wystawiono niecałe 73 tysiące recept, w listopadzie około 45 tysięcy, natomiast w grudniu – około 33 tysiące. W pierwszych miesiącach 2025 roku liczba recept powoli wzrastała, a dane marcowe zbliżone są do liczby recept z listopada.

Mimo wszystko, na chwilę obecną polskie apteki są dobrze zaopatrzone w susz oraz produkty marihuany (Sprawdź też:Jakie produkty medycznej marihuany są dostępne w Polsce?”), a – mimo braku refundacji leku – ceny są na ogół niższe niż na czarnym rynku, dzięki czemu nawet mniej zamożni pacjenci nie muszą szukać alternatywnych źródeł zaopatrzenia, tak jak to miejsce ma niekiedy w krajach o gorzej rozwiniętym systemie, ale jednocześnie łagodniejszym podejściu do użycia rekreacyjnego.

W celu poznania potencjalnych możliwości rozpoczęcia terapii konopnej zapraszamy do zapoznania się z sekcją “Kliniki” w witrynie MMedu.eu!

Marihuana rekreacyjna

Mimo iż polskie przepisy dotyczące konopi przemysłowych czy medycznych są obszerne stale rozwijane, znacznie inaczej sprawa ma się w przypadku marihuany rekreacyjnej. Tu, już od dłuższego czasu nie uświadczamy zmian: posiadanie, a także uprawa środków odurzających lub substancji psychotropowych podlega karze pozbawienia wolności do lat 3, natomiast obrót nimi: karze grzywny oraz pozbawienia wolności od 6 miesięcy do 8 lat.

Dodatkowo, jeśli przedmiotem czynu jest ich “znaczna ilość”, kara więzienia jest bezwzględna i mieści się w przedziale 1-10 lat za posiadanie, 6 miesięcy do 8 lat za uprawę i 2-12 lat za obrót. Oficjalnie jednak, “znaczna ilość” nie jest sprecyzowana wagowo – interpretacja zależna jest od prowadzącego sprawę sędziego.

Z drugiej strony, w przypadku spraw mniejszej wagi, zarówno posiadanie jak i obrót podlegają karze grzywny, ograniczenia wolności lub pozbawienia wolności na nie dłużej niż rok – jednak i w tym wypadku, sklasyfikowanie powagi czynu należy do sędziego. Często, szczególnie wśród osób młodych albo niekaranych sąd może również umorzyć sprawę, czy też nałożyć na oskarżonego prace społeczne.

Oprócz tego, w przypadku ujawnienia suszu w trakcie kontroli policyjnej, sprawca zostanie na ogół przetransportowany do aresztu, gdzie spędzić może nawet do 48 godzin.

Kodeks drogowy: limit THC we krwi

W Polsce nie obowiązują przepisy dotyczące prowadzenia pojazdów pod wpływem THC. W kraju, kierowanie samochodem zabronione jest po spożyciu dowolnej ilości każdej substancji psychoaktywnej (z wyjątkiem alkoholu). Taka sytuacja sprawia, że w przypadku kontroli drogowej konsekwencje ponosić mogą potencjalnie także pacjenci marihuany medycznej, ale i nawet użytkownicy legalnych produktów posiadających w swoim składzie nieznaczne ilości THC. Według Kodeksu karnego, jazda pod wpływem podlega karze pozbawienia wolności do lat 3, w niektórych przypadkach recydywy do lat 5, natomiast prawo zakłada również możliwość orzeknięcia przepadku auta.

To jednak nie koniec. Na podstawie przepisów Prawa o ruchu drogowym przewiduje się również karę aresztu, grzywny nie niższej niż 2500 złotych oraz zakaz prowadzenia pojazdów.

Ustalenie legalnego limitu THC to od lat jeden z istotnych punktów proponowanych przez środowiska konopne zmian, które miałyby przysłużyć się społeczeństwu. Chodzi tu o sprecyzowanie ilości THC, po której zażyciu człowiek nie odczuwa efektów psychoaktywnych, a tym samym jest dalej w pełni zdolny do prowadzenia pojazdów. Takie przepisy wprowadziły już Belgia, Dania, Luksemburg, Niemcy, Norwegia, Portugalia, Szwajcaria czy Wielka Brytania.

Podsumowanie

Polska polityka konopna cechuje się więc coraz większą otwartością w zakresie wykorzystania konopi (przynajmniej w celach przemysłowych i medycznych). Mimo braku kompleksowych reform dotyczących użycia rekreacyjnego, w ostatnich latach zauważalne są istotne zmiany legislacyjne i praktyczne, które – choć często nie bez kontrowersji – budują nowe fundamenty dla pacjentów, przedsiębiorców czy konsumentów. Polska znajduje się obecnie na etapie wyraźnego rozwoju tego rynku, lecz wciąż daleko nam do jednolitych i przejrzystych rozwiązań znanych z niektórych państw. O dalszym kierunku zdecydują więc zapewne nie tylko rządzący, ale również społeczeństwo poprzez nacisk oraz rosnącą świadomość na temat konopi.

Zastrzeżenie: Mimo dołożenia z naszej strony wszelkich starań w celu zapewnienia rzetelności informacji zawartych w tym artykule, nie należy traktować tekstu jako porady prawnej, a niezbędne informacje polecamy skonsultować z prawnikiem lub ekspertem.

Źródła